rigor mortis

temat

tak zapadam w jasność
twoich dłoni
jakbym zanurzał ciężką głowę
w choleryczną krew nocy

nie mogę płynąć w jej gęstych
i mokrych od bezsenności włosach
kleję się do każdej myśli
zamykam oczy duszony szubienicą tętnic

jakby ona nagle splotła z nich sznur
i trzymała w dłoniach

i tyle czuję wirując bezwładnie
w najpiękniejszych akrobacjach
których o własnych siłach
nie mógłbym wykonać
a płynę do dna
jak zawsze pragnąłem

lecz mi dajesz taką
jak sen
ale żywą
szansę by samemu sobie
w oczy spojrzeć
popatrzeć na ręce
i zobaczyć co robię
kiedy mogę wszystko