Znam przecież

Stoisz naga
przede mną
znam przecież
każdą twoją słabość
każdą miękkość twojej skóry
A krzyk bólu oddzielam
od krzyku
nadziei

Znam śmiech
nagich białych
kości
I ust
których smaku
poznać nie umiem

Znam to
Jak tęsknię bardzo
Za tym czego nie potrafię
Pragnąć
Bo rękami ślepymi
Patrzę wciąż za siebie